21 sierpnia 2016

Meryl Streep czy Woody Allen?

Jeśli ktoś myśli, że w kinach jest teraz sezon "ogórkowy", to jest w błędzie. Jest co oglądać. Mnie zainteresowały dwa filmy: "Boska Florence" oraz "Śmietanka towarzyska".

Każdy film z Meryl Streep na naszych ekranach to jest wydarzenie, którego nie można przegapić. Meryl Streep w roli Florence jest fantastyczna. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Również Hugh Grant zachwyca grą. Jednak największym dla mnie odkryciem była rola Simona Helberga. To on przede wszystkim przykuł moją uwagę. Jest bardzo przekonywujący w roli młodego akompaniatora na pianinie.

Grant w jednym z wywiadów stwierdził, że gra przy boku Meryl Streep to prawdziwe wyznanie. Tak zapewne jest. Dlatego tym bardziej rola 35-letniego Helberga  zasługuje na słowa najwyższego uznania. 

Oto zwiastun filmu "Boska Florence" (kliknijcie na trójkąt):


O filmie jest głośno w mediach. Zastanawiam się, czy ze względu na niezwykłe losy bohaterki filmu, czy ze względu na jej odtwórczynię, czyli Meryl Streep.

Film jest oparty na faktach. Bohaterka filmu, Florence Foster Jenkins, nie miała słuchu, ale bardzo kochała muzykę i chciała być śpiewaczką. Koncertowała, ale zapewne nie była świadoma, że tak bardzo fałszuje. Zapłaciła za to wysoką cenę. Tak to przedstawiono w filmie. Czy tak było w rzeczywistości? Aby się o tym przekonać, trzeba chyba obejrzeć film o jej życiu, kliknijcie tutaj: Film o życiu Florence Foster Jenkins. Możecie poczytać też tutaj, kliknijcie: Florence Foster Jenkins - wikipedia.

Moim zdaniem, film nie jest komedią o bogatej kobiecie, która za pieniądze realizuje swoje marzenia. To jest dramat kogoś, kto kochał muzykę nade wszystko, ale natura nie dała mu talentu. W filmie jest kilka niesamowicie wzruszających scen, a widownia mimo to chętnie się śmieje. Film daje wiele do myślenia. Czy trzeba schować swoją ambicję, żeby sprawić radość komuś, kogo się kocha lub lubi?

Meryl Streep i Hugh Granta nie muszę Wam przedstawiać. Dlatego zdecydowałam się umieścić tylko link do rozmowy o filmie (kliknijcie): Dyskusja o filmie z udziałem Streep, Granta i Helberga. To ciekawe, jak oni zachowują się poza filmem.

Kiedy dowiaduję się o jakimś nowym filmie Woody Allena, to najpierw się zastanawiam, czy go obejrzeć czy nie. Tym razem zdecydowałam się od razu i nie żałuję, tak jak nie żałowałam, że obejrzałam kiedyś jego wstrząsający film "Blue Jasmine". Aby Was zachęcić do obejrzenia nowego filmu Woody Allena "Śmietanka towarzyska" napiszę jedynie, że gdy film skończył się, to widzowie nadal siedzieli w fotelach. Czy z powodu przepięknej nastrojowej muzyki? Czy może z powodu zakończenia, bo nie wiedzieli jak je interpretować?

Podobno film "Śmietanka towarzyska" miał być satyrą na życie nowojorczyków. Czy faktycznie jest? A może jest romantyczną komedią? Sama nie wiem. Jest w nim coś więcej. Pokazuje, jak trudne są wybory, które musimy podejmować w życiu i które nie zawsze dają nam szczęście. Bo co zrobić, gdy się kocha dwóch mężczyzn jednocześnie? O tym dowiecie się w kinie. Tutaj jest zwiastun filmu, kliknijcie na trójkąt:


O Woody Allenie i jego twórczości możecie poczytać tutaj, kliknijcie: Woody Allen, o Meryl Streep tutaj: Meryl Streep - wikipedia, a o Hugh Grancie tutaj: Hugh Grant - wikipedia.

Więcej o filmowych nowościach  możecie dowiedzieć się tutaj (kliknijcie): Nowe Horyzonty oraz tutaj: Dolnośląskie Centrum Filmowe (dawne kino Warszawa).

Cykl filmowy dla seniorów jest w Nowych Horyzontach w środy, godz. 14, cena biletu 10 zł, kliknijcie: Cykl dla seniorów w Nowych Horyzontach, a w Dolnośląskim Centrum Filmowym we wtorki, godz. 12, cena biletu 10 zł, kliknijcie: Filmowy Klub Seniora w DCF.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza