14 listopada 2016

Kolejna akcja wymiany rzeczy

Czytelnicy tego bloga chyba wiedzą, co to jest "Sąsiadówka" i gdzie się odbywa. Co więcej, zapewne też wiedzą, jakim zainteresowaniem cieszą się akcje wymiany rzeczy organizowane pod tym samym szyldem. Zatem nie muszę tłumaczyć "co, jak i dlaczego", tylko od razu mogę przejść do podania terminu kolejnej akcji wymiany rzeczy.

Otóż, kolejna akcja wymiany rzeczy będzie 23 listopada (środa) 2016 w godzinach 16-19 na terenie kościoła Baptystów przy ulicy Kłodnickiej 2, wejście C od strony parkingu (zobacz poniżej afisz organizatorów).

Więcej informacji jest tutaj (kliknijcie): Sąsiadówka - facebook oraz tutaj: Sąsiadówka - home page. Jak zwykle będzie kącik kawowy dla dorosłych i kącik zabaw dla dzieci.

Tak jak poprzednio, czyli w kwietniu 2016, i rok temu w listopadzie 2015, za każdą przyniesioną rzecz (obuwie, odzież, zabawki, drobne przedmioty gospodarstwa domowego itd - wszystko w dobrym stanie i czyste) otrzymuje się bilet, który upoważnia do wybrania sobie dowolnej innej rzeczy. Jest to bezgotówkowa wymiana rzeczy. Przynieśmy coś, co nie jest nam potrzebne. To "coś" może się przydać komuś innemu.

Kto to wszystko organizuje i jakie było zainteresowanie poprzednimi edycjami akcji wymiany rzeczy roku temu i na wiosnę 2016, możecie przypomnieć sobie tutaj:

13 listopada 2016

Posiedzenie wyjazdowe

Jak to ładnie brzmi: "Posiedzenie wyjazdowe". Od razu nasuwa się pytanie: "Kto, gdzie i po co?". Za chwilę się dowiecie "kto i po co". Na razie tylko napiszę, że to wyjazdowe posiedzenie odbyło się w Hydropolis, w którym teraz dodatkową atrakcją jest wystawa zdjęć Ryszarda Horowitza.

Jak wiecie, w Hydropolis byłam z Marysią na wiosnę, kliknijcie tutaj: Wypoczynek w Hydropolis. Zamierzałyśmy jeszcze raz się tam wybrać, ale jak dotąd nie znalazłyśmy na to czasu. Teraz mamy jeszcze jeden powód, aby tam pójść, bo wystawa  zdjęć Ryszarda Horowitza jest od listopada 2016 do końca stycznia 2017, kliknijcie tutaj: Wystawa zdjęć w Hydropolis.

Horowitz sfotografował zabytki wrocławskich wodociągów. Muszę koniecznie tę wystawę zobaczyć, bo przecież ja też robiłam zdjęcia eksponatów w Hydropolis. Ryszard Horowitz, światowej sławy polski fotograf, jest m.in. Doktorem Honoris Causa naszej Akademii Sztuk Pięknych, kliknijcie tutaj: Ryszard Horowitz - wikipedia. Zajrzyjcie też tutaj, kliknijcie: Horowitz - portfolio.

A teraz odpowiem na pytanie, kto był na wyjazdowym posiedzeniu w Hydropolis. Otóż, to nasza Wrocławska Rada Seniorów pojechała w lipcu na posiedzenie wyjazdowe do Hydropolis przy ulicy na Grobli we Wrocławiu. Przeczytałam o tym na stronach WCS (Wrocławskie Centrum Seniora), kliknijcie tutaj: Wrocławska Rada Seniorów w Hydropolis.

O Wrocławskiej Radzie Seniorów pisałam już tutaj, kliknijcie: Uwaga, Senior idzie. Zatem jest ona Wam znana. Ale czy znacie jej protokoły? Protokół z tego "wyjazdowego" posiedzenia Wrocławskiej Rady Seniorów jest tutaj (kliknijcie): Protokół z posiedzenia 4 lipca 2016.

Co było przedmiotem zainteresowania WRS w innych miesiącach, jakie nasze seniorów problemy skupiły uwagę członków WRS, możecie się o tym sami przekonać, zaglądając do innych protokołów, kliknijcie tutaj: Protokoły WRS. Ciekawej lektury! Warto tam zajrzeć. Ja tam zajrzałam.

Uwaga. Zdjęcie egzotycznych rybek powyżej zrobiłam w Hydropolis.

10 listopada 2016

Gala nie dla mnie

Tak się starałam. Pisałam na blogu o festiwalach filmowych, byłam w CeTA, dzieliłam się wrażeniami po obejrzeniu pewnych filmów. I co? I nic! Nie wezmę udziału w uroczystej gali w Narodowym Forum Muzyki, bo wstęp jest tylko za zaproszeniami, kliknijcie tutaj: Gala Europejskiej Nagrody Filmowej.

To nie jest sprawiedliwe, że nikt mnie na zaprosi. Z drugiej jednak strony, to chyba lepiej, że mnie tam nie będzie, bo i tak nie mam oscarowej kreacji.

Kinomani czekają, kiedy filmy nominowane do nagród Europejskiej Akademii Filmowej będzie można obejrzeć w Nowych Horyzontach, kliknijcie tutaj: Nominowane filmy w NH. Stanie się to lada dzień. Wśród nominowanych filmów jest film "Pokój", który polecałam Wam już w styczniu, kliknijcie: To polecam. Polecałam, ale tego filmu nie obejrzałam!

Okazuje się, że się nie poznałam na roli Hugh Granta w "Boskiej Florence"  - bardziej wychwalałam kogoś innego, kliknijcie tutaj: Meryl Strepp czy Woody Allen. Tymczasem Grant podobno będzie na wrocławskiej uroczystości, bo jest wśród nominowanych aktorów. Mają też być m.in. Pedro Almodóvar i Isabelle Huppert. Pierce Brosnan odbierze specjalną nagrodę, kliknijcie tutaj: Pierce Brosnan - nagroda za całokształt.

Ciekawa jestem, kto ze zwykłych kinomanów dostanie się na galę wręczania nagród, która będzie 10 grudnia 2016 (sobota) w Narodowym Forum Muzyki. Wchodzących po czerwonym dywanie do Narodowego Forum Muzyki aktorów i reżyserów można będzie zobaczyć tak jak w Hollywood. Co Wy na to? Pójdziemy zobaczyć? A może wolicie to wszystko obejrzeć w telewizji?

Jeśli macie ochotę, czas i siłę, to klikajcie poniżej. Wiedzy nigdy za dużo.

09 listopada 2016

Prelekcja Emilii Nowaczyk "Od Montrealu do Waszyngtonu"

Stowarzyszenie "Popowiczanie" zaprasza na multimedialną prelekcję Emilii Nowaczyk zatytułowaną "Od Montrealu do Waszyngtonu". Będzie to okazja do poznania ciekawych zakątków Kanady i USA.

Wschodnie części Kanady i USA to pełne kontrastów najbardziej zaludnione rejony obu krajów. Tu spotkamy duże, puste przestrzenie lasów, wód, mokradeł ale też drapacze chmur pnące się bez umiaru w niebo, przykłady oszałamiającej potęgi przyrody i wysoko rozwiniętej techniki, wielkiego bogactwa i bezdomności. To miejsce na Ziemi, gdzie wielu przybywało z nadzieją na lepsze życie.

Prelekcja będzie 16 listopada (środa) o godzinie 17-tej w sali wykładowej na parterze w Sektorze 3 przy ulicy Legnickiej 65. Wstęp jest wolny.

Ci, którzy byli na prelekcji Emilii Nowaczyk o Polesiu, kliknijcie tutaj: W poszukiwaniu czaru Polesia, oraz o Gruzji, kliknijcie tutaj: Gruzja - czy tu był kiedyś raj?, będą mieli niepowtarzalną okazję, żeby przekonać się, który region świata jest im bliższy.
 
Zapraszamy!

08 listopada 2016

Odważny człowiek i wielka wyprawa

Po ostatnim wpisie o tematyce podróżniczej postanowiłem sięgnąć do klasyki i nie tylko wrócić po dość długiej przerwie do książek o tej tematyce, ale także chciałem zapoznać się z twórczością legendy, jaką niewątpliwie stał się Tony Halik. Długo zastanawiałem się, po jaką pozycję sięgnąć i przypadkowo w moje ręce wpadła książka pt. "180000 kilometrów przygody", w której autor w dość luźny sposób opowiada o swojej wyprawie z Buenos Aires na Alaskę i z powrotem.

Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać postaci Tonego Halika, a właściwie Mieczysława Sędzimira Antoniego Halik, który zasłynął jako podróżnik, reporter i dziennikarz, który wraz ze swoją drugą żoną Elżbietą Dzikowską prowadził bardzo popularny program podróżniczy "Pieprz i wanilia". Mało kto wie, że był on doskonałym pilotem i bardzo odważnym żołnierzem. Za co został po II Wojnie Światowej odznaczony o francuskim Krzyżem Wojennym.

Trzeba też niemałej odwagi, by zabrać swój dobytek, spakować go na Jeep'a i wraz z żoną niemal z dnia na dzień wyruszyć na wyprawę przed dwie Ameryki. Nie wiedząc przy tym, co się spotka po drodze. Nie był to wyjazd krótki, bo całość trwała nieco ponad cztery lata, a i po drodze nie brakowało przygód i niespodziewanych wydarzeń, jak chociażby to, że Państwa Halików odwiedził bocian...

Muszę jednak przyznać, że "180000 kilometrów przygody" to książka nieco inna niż te, które czytałem dotychczas. Tony Halik opisuje barwnie i szczegółowo nie tylko przyrodę oraz miejsca, ale także ludzi i ich przeżycia. Nie ma tu wielu osobistych uwag, ani ciętego dowcipu jak u W. Cejrowskiego. Dlatego trzeba się nastawić na książkę bardziej antropologiczną niż u innych podróżników.

 




Konrad - administrator

05 listopada 2016

Kochany Adaś w deszczu zapłakany

Dwie (słynne ?) Popowiczanki Marysia i Krysia wybrały się do Rynku we Wrocławiu, aby uczcić naszego wieszcza Adasia. Adaś stał samotnie na cokole, bo hrabia Fredro był za rogiem.

Nie dość tego padał deszcz, więc smutek Adasia był podwójny. Dlatego na otarcie łez Popowiczanki kupiły płomienne kwiaty dla Adasia (zobacz zdjęcia na dole). Niech wie, że jest też przez wrocławian kochany.

Pewną pociechą dla Adasia było to, że postawiono go w sąsiedztwie muzeum "Pana Tadeusza" (zob. zdjęcie obok). Z Tadeuszem jest mu raźniej. W muzeum wiele się dzieje, kliknijcie tutaj: Muzeum. Otwarto go dla zwiedzających 3 maja 2016, kliknijcie tutaj: Otwarcie muzeum. Niestety ja jeszcze tam nie byłam.

Pomnik Adasia powstał w pracowni plastycznej teatru "Groteska" w Krakowie. Nic nie szkodzi, że na wrocławskim Rynku jest kopia krakowskiego pomnika Adama Mickiewicza. Adaś nie jest z cukru (jest z żywicy), więc wytrzyma chłód i deszcz. Oryginalny pomnik w Krakowie stoi już od roku 1898, kliknijcie tutaj: Pomnik Adama Mickiewicza - wikipedia. Powstał w setną rocznicę urodzin wieszcza.

Szkoda tylko, że już wkrótce Adaś wyruszy w dalszą podróż po Polsce. We Wrocławiu będzie do 6 listopada, chyba że ... Nie wiadomo, czy Marysia zna trasę jego wędrówki (kliknijcie na zdjęcie obok). Podobno na tej trasie są Katowice i Warszawa.

Wrocław został wybrany na inaugurację happeningu "Artyści na cokoły" nieprzypadkowo, bo Wrocław ma Pana Tadeusza i jest stolicą europejskiej kultury (ESK 2016).

Krysia wzięła udział w ankiecie: kopie jakich pomników powinny powstać i podróżować po Polsce. W nagrodę dostała kupon promocyjny na spektakle Festiwalu "Materia Prima" w Krakowie (kupon trzyma w ręce na zdjęciu poniżej). Głosowała oczywiście na pomnik Fredry. Każdy z Was może zagłosować i podać swojego kandydata, kliknijcie tutaj: Artyści na cokoły - rotacyjna galeria pomników.


Pomysł Rotacyjnej Galerii Pomników powstał w teatrze "Groteska" w Krakowie. Dyrektor teatru "Groteska" brał udział w inauguracji we Wrocławiu, kliknijcie tutaj: Inauguracja.

Uroczyste osłonięcie pomnika było okazją do promocji Festiwalu "Materia Prima", który będzie w Krakowie w dniach 18-25 lutego 2017. Gwiazdą Festiwalu będzie Daniele Finzi Pasca, twórca sukcesów Cirque Du Soleil. Tutaj jest oficjalna strona festiwalu, kliknijcie: Festiwal Materia Prima.

Zatem Popowicznie, jutro koniecznie wybierzcie się do Rynku - Adaś czeka na Was (kliknijcie na zdjęcie).


03 listopada 2016

Wirtualny świat dla seniorów

O czym mogą marzyć seniorzy, gdy za oknem jest jesień? Nie zgadniecie, jaką ja wymyśliłam odpowiedź na to banalne pytanie. Otóż, seniorzy marzą o o sprawnym surfowaniu po internecie. Czy zgadzacie się ze mną?

Tylko nie mówcie, że słowo "surfowanie" jest Wam obce. Może wolicie po prostu "serfować". Zajrzałam do internetowego słownika PWN i oto, co tam przeczytałam na temat tych dwóch słów, kliknijcie: Słownik języka polskiego PWN.

Skoro już to wiecie, to może będziecie chcieli się dowiedzieć, jak można bezpiecznie surfować i jak w pełni korzystać z różnych dobrodziejstw internetu. Dla tych, którzy są tym zainteresowani mam bardzo dobrą wiadomość. Marta Zawiła-Piłat zaprasza na swój wykład o bezpiecznym i przyjemnym korzystaniu z wirtualnego świata. Powyższe jej zdjęcie zrobił "bojurek" w Sektorze 3. Kliknijcie tutaj, żeby poznać jej zawodową sylwetkę: Marta Zawiła-Piłat.

Oto, czego będziemy mogli się dowiedzieć od Marty Zawiła-Piłat i co ją zapytać:

  • Jakie możliwości daje nam Google?
  • Czym różnią się między sobą media społecznościowe takie, jak: Facebook, Twitter, Instagram, Snapchat, Pinterest?
  • Jak skutecznie prowadzić blog?
  • Czy Google za dużo o nas wie i jak zarządzać swoją prywatnością w sieci?
  • Jak bezpiecznie korzystać z poczty elektronicznej?
  • itd.
Wykład jest szczególnie adresowany do nas seniorek i jest zatytułowany tak: "Wprowadzenie do wirtualnego świata, czyli jak korzystać z e-rzeczywistości przyjemnie i bezpiecznie". Nie możemy przegapić tej okazji. Dlatego zapamiętajcie, że wykład będzie

17 listopada (czwartek), godz. 17, w Sektorze 3 przy ulicy Legnickiej 65.

Zapewne jesteście ciekawi, skąd ja to wiem. Otóż, dowiedziałam się o tym od Eweliny z Fundacji "Punkt Widzenia", kliknijcie tutaj: Fundacja Punkt widzenia. Już się na blogu chwaliłam, że zapisałam się na warsztaty prowadzone właśnie przez Ewelinę, kliknijcie tutaj: Seniorka Liderka Obywatelka. O swoich bardzo pozytywnych wrażeniach z tych warsztatów napiszę innym razem.

30 października 2016

Kogo wspominamy w te dni?

Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny są szczególnymi dniami w naszej tradycji, w naszym życiu. Jest to czas wspomnień, zadumy i refleksji nad przemijaniem. O czym myślimy wtedy? Za kim tęsknimy? Kogo nam brakuje? Może w odpowiedzi na te pytania pomogą Wam przepiękne wiersze Majki z "Babiego Lata", kliknijcie tutaj: Majka Stanek, Ostateczność oraz tutaj: Majka Stanek, Światełko pamięci.  

Tym razem nie napiszę nic nowego, tylko przypomnę Wam stare wpisy z naszego bloga. Niech każdy z nas zostanie ze swoimi myślami.

28 października 2016

Popowiczanka na V FAF

"Łowiczanka jestem, dana, dana, dana. Lubię tańczyć, śpiewać do białego rana" (kliknijcie tutaj: Mazowsze). Ten tekst ludowej piosenki pamiętam z dzieciństwa. Teraz chętnie przerobiłabym go na taki: "Popowiczanka jestem, dana, dana, dana. Muszę sama wszędzie chodzić od samego rana". Śpiewając tę piosenkę, akcent położyłabym na słowo "SAMA". A dlaczego?

Otóż, wysyłałam do wielu z was maile z info o imprezach towarzyszących V Festiwalowi Aktorstwa Filmowego we Wrocławiu, ale i w niedzielę i w poniedziałek nikogo z Was w CeTA nie zauważyłam, poza pewną panią znaną mi z wycieczek z Jadzią.

Żałujcie, że w niedzielę nie byliście w CeTA na monodramie "Jestem Żyd z Wesela" w wykonaniu Zbigniewa Walerysia, kliknijcie: Zbigniew Waleryś, oraz na spotkaniu z reżyserem Ryszardem Bugajskim, kliknijcie tutaj: Ryszard Bugajski, i z polskimi aktorami:


a w poniedziałek na recitalu Mariana Opani. Ja tam byłam, świetnie się bawiłam i kilka zdjęć zrobiłam, w tym zdjęcie z Renatą Dancewicz.

Na spotkaniu z aktorami "rej-wodził" Bogusław Linda i kolejka do zrobienia sobie z nim zdjęcia była najdłuższa. Ja w tej kolejce nie stałam. Aktorzy oraz reżyser Bugajski wypowiadali się m.in.na temat roli Zbigniewa Cybulskiego w polskim filmie i czy zagraliby w monodramie. Niektórzy z nich uważali, że jest to trudne zadanie. Zastanawiano się też, czy jest dostatecznie dużo ról dla polskich aktorek dojrzałych. Wspominano też bufetową Wacię, której Cybulski podobno bardzo się podobał, oraz atmosferę w dawnej wrocławskiej wytwórni filmowej.

W sumie spotkanie z aktorami było zabawne i dla nich i dla widowni - nie wiem, czy zgodnie z intencjami prowadzącego dyskusję i zadającego pytania. Czas pełen relaksu i luzu.

Dzisiaj dowiedziałam się, że niepozornie wyglądająca Michalina Łabacz dostała "Złotego Szczeniaczka" na V Festiwalu Aktorstwa Filmowego za pierwszoplanową rolę kobiecą w "Wołyniu" (kliknijcie: Wołyń - zwiastun na YouTube ). Bartłomiej Topa dostał "Złotego Szczeniaczka" za rolę w "Sługach Bożych" (kliknijcie: Sługa boży - zwiastun na YouTube).

W poniedziałek na scenie w CeTA dwie godziny królował Marian Opania, kliknijcie tutaj: Marian Opania oraz tutaj: Marian Opania. Atmosfera była cudowna, rodzinna. Pełna gama uczuć i fantastycznego aktorstwa. Mimo przeziębienia, Opania po koncercie rozdawał autografy. Śpiewał przepięknie piosenki m.in. Cohena, Okudżawy, Nohavicy, no i recytował kabaretowe monologi. Posłuchajcie i obejrzyjcie Opanię oraz innych wykonawców, których on ceni:

 A jeśli Wam tego mało, to możecie kupić płytę - Opania, Cohen i Nohavica na jednym albumie CD.

24 października 2016

Poczucie humoru w dyplomacji

Czy zauważyliście, że w Rynku 13 jest Wrocławskie Centrum Akademickie? Jest to miejsce spotkań nauki, biznesu i samorządu, kliknijcie tutaj: WCA oraz zobaczcie poniżej zdjęcie siedziby WCA.

Właśnie w tym centrum odbyło się kolejne spotkanie w Salonie Profesora Dudka. Gościem specjalnym był Krzysztof Mroziewicz - dziennikarz, redaktor, pisarz, ambasador, trzykrotny laureat telewizyjnej nagrody "Wiktor", kliknijcie tutaj: Krzysztof Mroziewicz - wikipedia.

Spotkanie prowadziła dr hab. Urszula Glensk z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, kliknijcie tutaj: Urszula Glensk - wikipedia oraz tutaj: Instytut Dziennikarstwa UWr. Przedstawiła sylwetkę gościa specjalnego i krótko omówiła jego bogaty dorobek wydawniczy (kliknijcie: Lubimy czytać - Krzysztof Mroziewicz).


Poczucie humoru w dyplomacji - taki temat spotkania wybrał tym razem Krzysztof Mroziewicz. Była to okazja, aby dowiedzieć się, co bawi obywateli różnych państw i jakie jest ich poczucie humoru. To wszystko było ubarwione anegdotami i cytatami. Atmosfera spotkania była wspaniała. Dowiedziałam się na nim wielu bardzo ciekawych rzeczy. O niektórych z nich wspominam poniżej.

Jak myślicie, czy wypada w towarzystwie w Anglii opowiadać dowcipy? A może lepiej cytować limeryki? O polskich limerykach możecie poczytać tutaj, kliknijcie: Polska strona limeryków.

A czy znacie definicje dyplomacji? Jedna z definicji podanych przez Krzysztofa Mroziewicz jest taka: "Dyplomacja to sztuka unikania konfliktów". Inne definicje są podane tutaj, kliknijcie: Słownik PWN - dyplomacja. Jeśli chcecie pogłębić wiedzę na ten temat, to możecie się zapisać na Europejską Akademię Dyplomacji, kliknijcie tutaj: Europejska Akademia Dyplomacji.

Po przerwie, w trakcie której uczestnicy spotkania w Salonie Profesora Dudka jak zwykle jedli m.in. przepyszny chleb ze smalcem przywieziony przez Franciszka Oborskiego (kliknijcie tutaj: Salon Profesora Dudka wczoraj i dziś), dyskusja dotyczyła nie tylko dyplomacji i humoru, ale też Indii, w których Krzysztof Mroziewicz spędził 18 lat i napisał wiele interesujących książek o nich. W trakcie dyskusji zastanawiano się, czy jest cywilizacja indyjska, dlaczego tyle kobiet w Azji pełni ważne funkcje, np. premierów, itd.

Nie zabrakło też polskich akcentów. A to z powodu Księgi IV "Pana Tadeusza": Dyplomatyka i łowy. Dzięki temu dowiedziałam się na spotkaniu, co Cyprian Norwid myślał o "Panu Tadeuszu" Adama Mickiewicza. O tym możecie poczytać tutaj, kliknijcie: Fragmenty listów Cypriana Norwida.