15 stycznia 2018

Różowy poniedziałek

Psychologia kolorów to bardzo ciekawy temat i fajna zabawa. Fachowcy twierdzą, że jest uniwersalna i niezależna od pochodzenia kulturowego osoby. Np. wybór ubioru w określonym kolorze jest tylko pozornie przypadkowy. W rzeczywistości barwa, po którą sięgamy, określa nasze nastroje, tęsknoty, a nawet głęboko skrywane problemy i potrzeby psychiczne, kliknijcie tutaj: Znaczenie kolorów.

W logo stowarzyszenia Popowiczanie dominują kolory żółty i czerwony, kliknijcie tutaj: Kolejny rok u Popowiczan zaczął się. Żółty podobno oznacza radość, ciepło i pewność siebie. Kolor czerwony to witalność i aktywność, kliknijcie: Znaczenie kolorów. Czy tacy są Popowiczanie?

Zainteresowałam się znaczeniem kolorów, bo dzisiaj jest "Blue Monday", kliknijcie tutaj: Blue Monday - Wikipedia oraz tutaj: Blue Monday. Wszystko zaczęło się w roku 2004. Początkowo wyznaczano najbardziej depresyjny dzień w roku. Jego datę obliczano na podstawie pewnego wzoru matematycznego. Wzór nie ma sensu, bo występujące w nim wielkości są mierzone w różnych jednostkach lub są niemierzalne (kliknijcie tutaj: : Blue Monday - Wikipedia ). Oto ten wzór (W+D-d)T/(MN), gdzie
  • W - pogoda
  • D - dług
  • d - miesięczne wynagrodzenie
  • T - czas od Bożego Narodzenia
  • Q - niedotrzymanie obietnic noworocznych
  • M - niski poziom motywacji
  • N - poczucie konieczności podjęcia działań.
Jak podaje Wikipedia, nowy  sposób wyznaczania "Blue Monday" (smutny, przygnębiający poniedziałek) wprowadził w roku 2011 brytyjski psycholog Cliff Arnall, kliknijcie: Cliff Arnall - Twitter. We wzorze na datę tego poniedziałku uwzględnił on czynniki

  • meteorologiczne (krótki dzień, małe nasłonecznienie), 
  • psychologiczne (świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych),
  • ekonomiczne (czas, który upłynął od kupowania bożonarodzeniowych prezentów, czyli termin płatności kredytów).
W ten sposób wybór padł na trzeci poniedziałek stycznia, czyli dzisiaj! Oczywiście naukowcy protestują, że to jest farsa itp. I co z tego? My przecież traktujemy to jako zabawę.

Nie martwcie, są już sposoby na walkę z "Niebieskim poniedziałkiem". Na YouTube znalazłam ten film (kliknijcie): Stop Blue Monaday, a w pewnej telewizji wysłuchałam rad trenera biznesu, który m.ni. poleca stosowanie amerykańskiej zasady zjedz "ciastko" na śniadanie. "Ciastko" to tylko symbol czegoś przyjemnego. Trener biznesu radził dobre traktowanie samego siebie. Róbmy sami sobie przyjemności. Ja dzisiaj na śniadanie zjadłam trzy krówki!!! 

Oddzielną sprawą jest nasz mózg. Zdaniem trenera biznesu mózg można łatwo oszukać. Jeśli rano ucieknie Wam autobus, a przejeżdżający samochód Was ochlapie, szybko poszukajcie czegoś optymistycznego - wystarczą dwie przyjemne rzeczy, żeby odwrócić uwagę Waszego mózgu. Ja dzisiaj wstałam lewą nogą i zbyt późno. Szybko podeszłam do okna, a tam niebieskie bezchmurne niebo i całe osiedle w słońcu. To nie może być "Blue Monday".  

Uwaga. Zastanawiałam się, jak nazwać ten wpis. Wybór padł na "Różowy poniedziałek", bo w Polsce lubimy "różowe okulary". Co pomyślelibyście, gdym napisała "Żółty poniedziałek"? Kiedyś w Chinach kolor żółty podobno był zarezerwowany tylko dla cesarzy. A z czym ten kolor kojarzy się w Polsce? Z zazdrością?

14 stycznia 2018

Popowiczanka na spacerze

Mimo braku słońca, a może dlatego, Popowiczanka wybrała się na spacer w poszukiwaniu pozytywnych wrażeń. Przede wszystkim chciała się przekonać, czy na wyspie Tamka działa klub i czy seniorzy rozdają czerwone serduszka.

Dwa budynki na wyspie Tamka należały kiedyś do Uniwersytetu i Akademii Medycznej. Teraz w jednym z budynków powstał Hub Art, w którym pomieszczenia wynajmują artyści, kliknijcie: Wyspa Tamka na Facebooku. Tamka jest jedną z najmniejszych wysp odrzańskich.

W ramach dnia otwartego Hub Art 12-13 stycznia 2018 można było kupić w Vintage Pop Up Store ubrania z lat 70 i  90. Heartbeats zapraszał do rozmów o muzyce i udziału w warsztatach didżejskich, a członkowie Akademii Capoeria - m.in. do nauki podstawowych ruchów i gry na instrumentach. W ramach electro jamu można było też posłuchać (lub samemu tworzyć) elektroniki improwizowanej na żywo. To wszystko Popowiczankę wczoraj ominęło.


Niestety dzień po uroczystym "zimowym" otwarciu Hubu wszystko było pozamykane. Może innym razem Popowiczanka Hub zwiedzi.

Po tej porażce Popowiczanka postanowiła sprawdzić, czy rozpoczęto budowę muzeum Lubomirskich. O takich planach mówiło się rok temu, kliknijcie: Czas na Lubomirskich. Niestety nadal w miejscu na muzeum jest parking.

No cóż, do trzech razy sztuka. Po tych dwóch niepowodzeniach Popowiczanka postanowiła poszukać seniorów z czerwonymi serduszkami. Udało się! Spotkała dwóch z Bractwa Kurkowego miasta Wrocławia, kliknijcie: Bractwo Kurkowe miasta Wrocławia. Na pamiątkę zrobiła sobie z nimi zdjęcia.

Na finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i licytacje na Nowym Targu i w Starym Klasztorze Popowiczanka nie wybiera się, kliknijcie: Finał WOSP we Wrocławiu. Może Wy o tym napiszecie? Jeśli nie, to chociaż zajrzyjcie na strony Fundacji, kliknijcie: Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

13 stycznia 2018

Zamiana ról


W pewien styczniowy nie-zimowy wieczór Popowiczanka wpadła na genialny pomysł "zamiany ról". To czytelnicy bloga mogliby ją informować, co we Wrocławiu dzieje się, a nie ona ich. Dla ułatwienia na początek mogłaby im podpowiadać, co od nich chciałaby dowiedzieć się. Na przykład, Popowiczanka chciałaby się od czytelników bloga dowiedzieć:

Popowiczanka jeszcze raz chciałaby to wszystko przeżyć. Gdy skończyła się "Europejska Stolica Kultury", kliknijcie tutaj: "Niebo" już za nami, to Popowiczance jakoś trudniej zaskoczyć czymś czytelników bloga. W tym roku nawet nie może zgadnąć, jakie filmy mogą dostać Oscara. Nie wierzy, że Oscara dostanie "Twój Vincent", mimo żółtej marynarki, kliknijcie tutaj: Żółta marynarka.

W poprzednich latach Popowiczanka miała więcej szczęścia. Czy pamiętacie, że polecała Wam Moonlight, kliknijcie: Oscarowe światło księżyca? Film ten bardzo Popowiczance podobał się i słusznie, bo Oscara dostał, kliknijcie tutaj: Oscary 2017. Słusznie też polecała w roku 2016 film "Zjawa", kliknijcie: "Zjawa" - czy to film dla kobiet?. W zeszłym roku duże wrażenie zrobił na Popowiczance film Łoźnicy "Łagodna", ale nie jest to film łatwy w odbiorze, kliknijcie: Łagodna - zwiastun oraz tutaj: Łagodna.

Na platformie "go.wroclaw" dzisiaj poleca się seniorom takie imprezy, kliknijcie: Imprezy dla seniorów. Jest wśród kilka propozycji z Muzeum Pana Tadeusza, a wśród nich ta: (kliknijcie) Środy nad książką w Ossolineum.

Na imprezach w CeTa i Mediatece Popowiczanka dawno już nie była. W dniach 5-9 lutego 2018 w Centrum Technologii Audiowizualnych będą bezpłatne pokazy słuchowisk multimedialnych dla uczniów. Słuchowiska powstały na podstawie legend dolnośląskich i zostały zrealizowane wspólnie z młodzieżą z Dolnośląskiego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Niewidomych i Słabowidzących we Wrocławiu oraz z gościnnym udziałem znanych aktorek i aktorów. W weekend 10-11 lutego w pokazach może wziąć udział każdy, kliknijcie tutaj: Zasłyszajki wrocławskie. Natomiast w Mediatece 25 stycznia 2018 o godzinie 18 będzie prelekcja, kliknijcie tutaj: Oderwać się od ziemi... czyli spotkanie z Piotrem Strzeżyszem.

Z książkami jest trochę lepiej. Popowiczanka mogłaby czytać książki z listy opublikowanej niedawno przez pewnego byłego amerykańskiego prezydenta. Tylko gdzie te książki zdobyć? Dlatego na razie musi się zadowolić książką: P. Wohlleben, Sekretne życie drzew - może kiedyś o niej coś napisze. Zanim to zrobi obejrzyjcie wykład Witolda Szumarskiego o magii drzew, kliknijcie: Magia drzew.

Na zakończenie zagadka: Gdzie we Wrocławiu wybudowano dom, który jest na zdjęciu na początku wpisu?

12 stycznia 2018

Strategia Rozwoju Współpracy Wrocław - NGO

Na adres mailowy stowarzyszenia Popowiczanie przyszło zaproszenie na finalne konsultacje nad strategią rozwoju współpracy miasta Wrocławia z organizacjami pozarządowymi w latach 2018-2022.

Informacja o tych konsultacjach jest na platformie "Wrocław rozmawia", kliknijcie tutaj: Konsultacje strategii rozwoju współpracy 2018-2022. Tekst projektu strategii jest tutaj (kliknijcie): Strategia 2018-2022 (46 stron).

Prezydent Wrocławia przedstawia do konsultacji poprzez opublikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego Wrocławia i na stronie internetowej Wrocławia projekt uchwały Rady Miejskiej w sprawie „Strategii rozwoju współpracy Wrocławia z organizacjami pozarządowymi na lata 2018 – 2022”.

Termin rozpoczęcia konsultacji: 12.01.2018 r.
Termin zakończenia konsultacji: 26.01.2018 r.

Uwagi i opinie do przedmiotowego projektu można przesłać w terminie do dnia 26 stycznia 2018 r.(piątek):

  • elektronicznie na adres: kamil.matuszewski@um.wroc.pl
  • pisemnie na adres: Biuro ds. Partycypacji Społecznej Urzędu Miejskiego G. Zapolskiej 4, 50-032 Wrocław pok. 120. 
W przypadku przesłania uwag pocztą decyduje data wpływu do Biura ds. Partycypacji Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia, a nie data stempla pocztowego.

W ramach konsultacji odbędą się dwa spotkania:

  • 16 stycznia 2018 r. w godz. 17.00 -19.00
  • 25 stycznia 2018 r. w godz. 17.00 – 19.00 
w Centrum Innowacji PRZEJŚCIE przy ul. Świdnickiej 19, kliknijcie tutaj: Centrum Innowacji 
(filia nr 13 Miejskiej Biblioteki Publicznej).

Więcej o strategii rozwoju  współpracy Wrocławia z NGO można dowiedzieć się na blogu: Blog Strategii Rozwoju Współpracy Wrocławia z NGO. Blog zostanie zamknięty 31 stycznia 2018.

11 stycznia 2018

Dialog z seniorami

Drodzy Seniorze, kiedyś pisałam, że powinniśmy rozmawiać z "Wrocławiem", kliknijcie tutaj: Czy Wrocław rozmawia z nami seniorami?. Propagowałam też Grupy Dialogu Społecznego (GDSy), kliknijcie tutaj: Grupy Dialogu Społecznego. Przypomnijcie sobie też te wpisy, kliknijcie tutaj: Popowiczanka na kongresie i  tutaj: My analogowi oraz zajrzyjcie ponownie na platformę "Wrocław rozmawia", kliknijcie: Wrocław rozmawia.

Brałam udział w spotkaniach kilku Grup Dialogu Społecznego, kliknijcie na przykład tutaj: Analogowi czy cyfrowi seniorzy?. Teraz jest kolejna okazja, żeby Was zainteresować Grupami Dialogu Społecznego, kliknijcie tutaj: Grupy Dialogu Społecznego.

Dzisiaj dostałam od Dominika Golemy, rzecznika ds. dialogu społecznego z Urzędu Miejskiego Wrocławia, zaproszenie na spotkanie Grupy Dialogu Społecznego ds. Technologii Obywatelskich: "uprzejmie proszę o przyjęcie zaproszenia, oraz przekazanie go zainteresowanym osobom".

Oto pełna treść zaproszenia:

Serdecznie zapraszamy na siódme spotkanie 
Grupy Dialogu Społecznego ds. Technologii Obywatelskich 

Zaproszenie kierujemy do wrocławskich organizacji pozarządowych, podmiotów publicznych i prywatnych, oraz grup środowiskowych, zaangażowanych w rozwój struktur dialogu społecznego we Wrocławiu.

Termin: środa, 24 stycznia 2017, godz. 14:00 – 16:00
Miejsce: Towarzystwo Pomocy im. Świętego Brata Alberta, ul. Kołłątaja 26 a.

 
Idea, cel spotkań: Debata nad wykorzystaniem technologii obywatelskich. (Technologie obywatelskie – zbiór rozwiązań, głównie z zakresu technologii informacyjnej, obejmujących aplikacje społeczne i narzędzia informatyczne wspierające samorząd w pełnieniu funkcji publicznych, jak i wszelkie narzędzia do rozwoju czy utrzymania takich serwisów.)

Tematyka spotkania: „Nowoczesne technologie w codzienności seniorów”

Osoby powyżej 60 roku życia stanowią grupę około 170 tysięcy osób we Wrocławiu. Ta olbrzymia część naszego lokalnego społeczeństwa funkcjonuje również w przestrzeni wypełnionej nowoczesnymi technologiami. Jawią się pytania: Jak seniorzy wykorzystują te możliwości współczesnego świata? Jakie są ich realne potrzeby w tym zakresie? Jakie mają, bądź mogliby mieć możliwości korzystania z technologii? W jakim zakresie korzystanie z technologii mogłoby poprawić jakość życia seniorów?


Dostrzegając wagę tej problematyki oraz potrzebę dyskusji w tym obszarze uczestnicy GDS postanowili, że te zagadnienia staną się tematem kolejnego spotkania.

Prosimy o potwierdzenie udziału w spotkaniu na adres: dominik.golema@um.wroc.pl


Serdecznie zapraszamy

03 stycznia 2018

Czy tylko dla dużych i małych chłopców?

Popowiczanka od samego początku zastanawiała się, czy Kolejkowo jest dla dużych czy małych chłopców. Duże i małe dziewczynki haftują, szydełkują, robią papierowe wycinanki i pudełka, itp. Czy takie "damskie" rękodzieło jest porównywalne z "męskim" rękodziełem, czyli z makietami kolejowymi? Popowiczanka widzi pewną zasadniczą różnicę w tych dwóch rodzajach rękodzieła. Czy domyślacie się, o jaką różnicę jej chodzi?

Jak już wiecie, kliknijcie tutaj: Turystyczna atrakcja Wrocławia, Popowiczanka z Tosią i Bacą była w Kolejkowie na wrocławskim Dworcu Świebodzkim. Z radością dowiedziała się, że wśród modelarzy "budujących" Kolejkowo są też kobiety.

Ciekawe byłoby przeprowadzenie ankiety, co panie do modelarstwa przyciągnęło. Pierwszy powód, który przyszedł Popowiczance do głowy, to chęć przypodobania się swoim partnerom, którzy modelarzami są. Drugi powód to walka o równouprawnienie - chyba mniej prawdopodobny. Trzeci to spędzanie czasu wśród innych modelarzy - to Popowiczance wydało się najbardziej prawdopodobne. Jak myślicie, czy słusznie? No bo, jaki może być modelarz, który zaprojektował transparent z napisem "Kocham Dominikę"? Chyba jakiś romantyczny turysta, który kocha i Dominikę i Śnieżkę. Jak zwykle, klikajcie na zdjęcia, żeby je powiększyć.

Popowiczance bardzo spodobał się w Kolejkowie pomysł na dwie "odsłony" - dzienną i nocną. Oświetlenie makiet zmieniało się cyklicznie. Dzień twał 9 minut, noc 4 minuty. W wersji nocnej Kolejkowa można było podziwiać mikroskopijne wnętrza obiektów:


W wersji dziennej po torach jeździły pociągi i tramwaje. Baca rozpoznawał ich rodzaje:



Popowiczance bardzo spodobało się to, że Kolejkowo na bieżąco zmienia się - będzie też wkrótce rozbudowane. Z okazji listopadowego święta liczba wywieszonych chorągwi była podobno bardzo duża.

Na cześć piłkarzy WKS Śląska, którzy Kolejkowo odwiedzili, przemalowano na kibiców niektóre postacie i dodano planszę z logo drużyny (zobaczcie pierwsze i trzecie zdjęcie poniżej). Zrobienie jednej figurki trwa około 6 godzin. Figurki są odlewane z żywicy. Jest ich około 2500. Jedna z figurek ma koszulkę Lewandowskiego.

W Kolejkowie są też malarskie pejzaże. To kontrastuje z gwizdem lokomotyw i szumem pędzących po torach pociągów. Świat rzeczywisty miesza się z fikcyjnym. Wszystko, za wyjątkiem Śnieżki, jest pomniejszone 22,5 raza. Popowiczankę urzekł widok na czwartym zdjęciu poniżej - miała wrażenie, że znowu jest na filmie Twój Vincent, kliknijcie tutaj: Gwiaździsta noc z van Goghiem.



W Kolejkowie jest 14 krasnali, ale Tosia z Popowiczanką znalazły ich tylko 7. Popowiczanka zapytała Tosię i Bacę o wrażenia z Kolejkowa, gdy pili kawę w Mleczarni.

  • Wrażenia Tosi. "W Kolejkowie przeniosłam się w świat baśni i dzieciństwa. Bo któż z nas nie marzył o jeżdżącej kolejce po prawdziwych szynach i zatrzymujących się na prawdziwych stacjach? Jeśli chcecie przeżyć jeszcze raz takie piękne chwile, to wybierzcie się koniecznie do Kolejkowa!!!"
  • Wrażenia Bacy. "Kolejkowo bardzo mi się spodobało. Elektronicznie sterowane pociągi jeździły do tyłu i do przodu. Wierne kopie taboru kolejowego były z różnych okresów. Wymagało to bardzo dużego nakładu pracy od modelarzy. Odtworzono dużo scen z życia miasta i wsi. Oprócz tego były górskie schroniska z Dolnego Śląska i tunele. Jest makieta zamku Chojnik i schroniska Szwajcarka. Warto Kolejkowo zwiedzić. "



Baca narzekał, że Tosia i Popowiczanka za dużo uwagi poświęcały makietom budynków. Podejrzewał, że szukały swoich ulubionych sklepów.

W Kolejkowie pracuje 12 osób - modelarze, rzeźbiarze, informatyk i elektryk. O tym wszystkim Tosi, Bacy i Popowiczance opowiedzieli Kamil, Klaudia i Olaf. Bardzo im dziękujemy.

Uwaga. Trasa zwiedzania Kolekowa jest oznakowana. Popowiczanka zagapiła się i zamiast wyjść "wyjściem" wyszła "wejściem". "Wyjście" jest po schodach!!!

02 stycznia 2018

Turystyczna atrakcja Wrocławia

Kolejkowo to jest to, co podobno lubią we Wrocławiu zwiedzać niemieccy turyści. Tak wynika z rankingu turystycznych atrakcji Wrocławia podanego na stronach Tripadvisor, kliknijcie tutaj: Atrakcje Wrocławia według turystów niemieckich oraz tutaj: Sterowniki i inne atrakcje.

Popowiczanka postanowiła sama sprawdzić, dlaczego Kolejkowo znalazło się na wysokim ósmym miejscu wrocławskich atrakcji według tego rankingu:

  1. Rynek
  2. Wrocławskie Krasnale
  3. Ostrów Tumski
  4. ZOO i Afrykarium
  5. Ratusz
  6. Panorama Racławicka
  7. Katedra
  8. Kolejkowo
  9. Fontanna Multimedialna
  10. Kościół św. Elżbiety.
Kolejkowo to nie tylko makieta kolejowa. Są w nim też atrakcje turystyczne Dolnego Śląska. Ciekawa jestem, czy je rozpoznacie na zdjęciach poniżej.

Kliknijcie tutaj: Kolejkowo - makieta kolejowa, żeby m.in. przeczytać to:

" Wrocławski Rynek z wiernie odwzorowanymi kamienicami, Dworzec Świebodzki oraz bloki z wielkiej płyty z ul. Żmigrodzkiej. W centralnym miejscu znajduje się stacja Kolejkowo.pl z repliką schroniska Szwajcarka. W drugiej części oglądamy Karpacz oraz Śnieżkę z wiernie odwzorowanym obserwatorium astronomicznym na szczycie. (...)

Dwunastu modelarzy pracowało nad makietą dwa lata. Tylko budowa budynku Dworca Świebodzkiego (czyli gmachu, w którym znajduje się makieta) zajęła ekipie dwa miesiące. Zależało im na odwzorowaniu każdego detalu. Zanim rozpoczęli pracę nad miniaturą szukali dokumentacji, fotografii, szkiców.
"

Kolejkowo jest na terenie dawnego Dworca Świebodzkiego:

Jest czynne codziennie w godzinach 10-18. Ulgowy bilet kosztuje 15 zł.

Popowiczanka wybrała się do Kolejkowa z Tosią  i Bacą. Są oni na zdjęciu w towarzystwie Klaudii, która oprowadzała ich po Kolejkowie. Tosia robi przepiękne zdjęcia (możecie na blogu podziwiać zimę w obiektywie Tosi), a Baca zna się na pojazdach szynowych i lubi chodzić na premiery do naszej Opery, kliknijcie tutaj: Baca na premierze w Operze. Popowiczanka dobrze wiedziała z kim do Kolejkowa wybrać się.

O wrażeniach z Kolejkowa trójki przyjaciół dowiecie się już wkrótce z następnego wpisu. Na zachętę oto kilka zdjęć zrobionych przez Tosię:




Wrocławskie Kolejkowo ma konkurencję w Gliwicach, kliknijcie tutaj: Kolejkowo Gliwice. Niestety gliwickie Kolejkowo ma większą powierzchnię wystawową niż wrocławskie. Za to wrocławskie Kolejkowo ma najdłuższe tory w Polsce. Kliknijcie tutaj: Wirtualny spacer po ulicach Kolejkowa we Wrocławiu.

31 grudnia 2017

Noworoczne życzenia


Drodzy Czytelnicy Bloga, niech nie zabraknie Wam marzeń przez cały 2018 rok i niech się one Wam spełnią. Szampańskiej sylwestrowej zabawy!

Popowiczanka


30 grudnia 2017

Jadalna choinka


Popowiczanka swoją klatką schodową chwali się, ale o innych klatkach też chętnie napisze. Dzisiaj poznała uroki klatki schodowej Mai popowiczanki, przeczytajcie komentarz Mai do wpisu (kliknijcie): Drodzy Sąsiedzi, Do Siego Roku!

Już na samym początku w klatce schodowej u Mai witają Was życzenia na drzwiach do piwnicy, a potem na każdym piętrze jest jakaś miła niespodzianka. Popowiczance najbardziej spodobał się pomysł z kącikiem wymiany książek i gazet (zobaczcie pierwsze zdjęcie powyżej). Nie zabrakło w nim świątecznych życzeń dla sąsiadów i gości. Piętro wyżej też jest miejsce na życzenia i dekoracje (zobaczcie drugie zdjęcie). Kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć.

Nic nie zastąpi zapachu prawdziwej choinki, kliknijcie tutaj: Świerkowy zapach w kuchni. Dzięki uprzejmości Zosi, Zbyszka i Michała Gołąbów z Kudowy możecie poniżej podziwiać jadalną choinkę, którą  wspólnie zrobili, i bardzo pomysłowego aniołka. Ciekawa jestem, czy rozpoznacie z czego są zrobione:


Zbyszek jest bardzo dobrze znany członkom naszego stowarzyszenia. Jestem przekonana, że pamiętacie dwie prelekcje Zbyszka o przyrodzie Ziemi Kłodzkiej:

oraz choinki Zosi i Zbyszka Gołąbów:

29 grudnia 2017

Drodzy Sąsiedzi, Do Siego Roku!

Stary Rok mija, lecz marzenia zostają.
Niech one się Wam Drodzy Sąsiedzi spełniają!

Jak dobrze mieć sąsiada, który do Ciebie przy windzie zagada, złoży Ci życzenia i uśmiechnie się. Takich sąsiadów ma Popowiczanka. Z radością i dumą opowiada ona o zwyczaju składania życzeń sąsiadom w jej klatce schodowej. Uwieczniła to nawet na zdjęciach w tym i w zeszłym roku. W tym roku świąteczna dekoracja z życzeniami wygląda tak (kliknijcie na zdjęcia, żeby je powiększyć):


A tak wyglądały sąsiedzkie życzenia rok temu:


Oto co rok temu napisali sąsiedzi z parteru:

Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość.
Niech każda chwila Świąt Bożego Narodzenia żyje własnym pięknem,
a Nowy Rok obdaruje Państwa pomyślnością i szczęściem
życzą sąsiedzi z parteru

i z trzeciego piętra:
Dziękujemy za świąteczne życzenia.
Niech nadchodzący Nowy 2017 Rok
przyniesie wiele radości, pomyślności i zdrowia
sąsiedzi z IIIgo piętra

A jakich sąsiadów Wy macie? Czy takich jakich ma Popowiczanka, czy takich jak w starej piosence Alibabek, kliknijcie: Jak dobrze mieć sąsiada - Alibabki. A może takich jacy byli na pikniku zorganizowanym przez Klub Firlej, kliknijcie: Piknik sąsiedzki przy ulicy Grabiszyńskiej?

Postscriptum. Wczoraj był międzynarodowy dzień pocałunku. Popowiczanka nie może przeboleć, że to święto przegapiła. Tyle jest tych świąt, że trudno je zapamiętać, kliknijcie tutaj: Nietypowe święta. Ten link Popowiczance przysłała Ela. Oto, co o najsłynniejszych pocałunkach napisano na internetowej platformie RMF, kliknijcie: W ciągu życia całujemy się dwa tygodnie.