Czy pamiętacie, że we wpisie (kliknijcie):
Za co kochają nas mężczyźni Popowiczanka zastanawiała się, co Popowiczanki wymyślą w tym roku z okazji 8 marca? Już wiadomo! Zajęły się rękodziełem. Każda musiała zawiązać kokardkę ze wstążeczki, która miała tylko 50 cm długości. Jeśli nie wiecie, jak to się robi, to zobaczcie zdjęcia powyżej.
To wszystko Popowiczanki robiły w trakcie opowieści Hani o historii Dnia Kobiet. W nawiązaniu do dawnej tradycji Popowiczanka rozdała sztuczne goździki. Niestety nie było to jej "rękodzieło". Może za rok Popowiczanka poprawi się i sama coś zrobi. Uczestniczki projektu ERASMUS +, realizowanego przez Fundację Aktywny Senior, pobiły "na głowę" Popowiczankę. One robią już ozdoby na Wielkanoc. To wszystko potwierdzają zdjęcia:
Więcej zdjęć z marcowego spotkania Popowiczanek możecie zobaczyć tutaj (kliknijcie):
Spotkanie z okazji 8 marca 2017. Na zdjęciach zwróćcie uwagę na ciasteczka upieczone przez Hanię i Jasię.
W trakcie spotkania okazało się, że Popowiczanki to kinomanki. Chodzą do kina i chodzą, a potem chętnie dzielą się swoimi opiniami. Popowiczanka to też chyba kinomanka, skoro napisała tyle wpisów o filmach, kliknijcie tutaj:
Wpisy o filmach. Dyskusję o filmach rozpoczęła Irenka, polecając filmy wyświetlane dla seniorów w Nowych Horyzontach:
Szkoda tylko, że Popowiczanki nie piszą na blogu recenzji. Był jeden wyjątek, kliknijcie tutaj:
Wasze recenzje o filmie "Listy do M2".

Na zakończenie jeden z wierszyków, które otrzymała Popowiczanka 8 marca (autor anonimowy):
Ósmego marca marcowy wiatr
z odświętną miną do miasta wpadł.
Wpadł do kwiaciarni przed ósmą tuż
i kupił bukiet z tysiącem róż.
I na przystanku przystanął wiatr
i każdej Pani podawał kwiat!
A jakie Wy dostałyście życzenia?