01 września 2016

Dziennik cwaniaczka

Z okazji nowego roku szkolnego coś o książkach dla dzieci.

Czy wiecie, co czytają teraz dzieci?  Ja już wiem. Na początku czerwca było spotkanie moich koleżanek i kolegów  z okazji (??)-lecia ukończenia studiów. Na spotkaniu dowiedziałam się, co teraz czytają dzieci na świecie - w Ameryce, w Europie i w Polsce. One czytają dzienniki cwaniaczka: Jeff Kinney, Diary of a Wimpy Kid.

W Polsce ukazało się już jedenaście tomów z tej serii. Dwunasty tom jest w przygotowaniu. Moim zdaniem, te książeczki są świetną lekturą też dla nas seniorów, bo
  • nie są grube,
  • są pisane dużą czcionką,
  • na każdej stronie są obrazki i mało tekstu,
  • stron w jednym tomie jest tylko około dwustu,
  • nie ważą dużo,
  • kosztują po 24,90 zł za tom,
  • są zabawne,
  • kolejność czytania dowolna.
Jest to dla mnie prawdziwa rewelacja. Mądrości cwaniaczka i jego poglądy są chyba do zaakceptowania przez każdego seniora. Po przeczytaniu dzienników cwaniaczka znowu chce się być dzieckiem.

Cwaniaczek chodzi do szkoły. W tomie zatytułowanym "Przykra prawda" pisze tak:

"Matematyka staje się problemem. Będziemy mieć w szkole "standardowe testy" i słyszałem, że nauczyciele nie dostaną premii, jeśli wypadniemy źle. Takie wywieranie presji na dzieci jest naprawdę nie w porządku."

Jeff Kinney, autor książeczek, sam zrobił ilustracje, kliknijcie tutaj: Jeff Kinney - wikipedia. W 2009 roku znalazł się on na liście „Most Influential People”(najbardziej wpływowych ludzi) magazynu "Time".

Recenzje książeczek są wspaniałe. Whoopi Goldberg, znana aktorka (kliknijcie tutaj: Whoopi Goldberg - wikipedia), napisała tak:

"To książka dla twoich dzieci, jeżeli lubią czytać, .... a zwłaszcza jeżeli nie lubią."

 Oto dwie opinie polskich uczniów (kliknijcie):
Oj, my seniorzy musimy się dużo nauczyć od dzieci.

Na podstawie tych książeczek powstały już trzy filmy, kliknijcie tutaj: FILM - zapowiedź. Żałuję, że nie ma ich teraz na polskich ekranach.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza